Today is Wednesday, 13 November 2019
Lection
Gazeta parafialna

Theology

Dwanaście tez o fundamentalizmie

Ks. Prof. Tomasz Węcławski
Jednym z gości spotkań oratoryjnych był Ks. Prof. Tomasz Węcławski, rektor wydziału teologicznego UAM. Oto tezy stanowiące oś wykładu, który u nas wygłosił, które dzięki jego uprzejmości możemy przedstawić w druku jako pierwsi. Pełen tekst wykładu zostanie opublikowany w miesięczniku "W drodze".
(Ks. Tomasz Błaszczyk C.Or.)

Tezy, które poniżej podaję z minimalnym komentarzem (za G. Schmidem), odnoszą się do fundamentalizmu jako fenomenu przede wszystkim religijnego. Jednakże wydaje się, że kiedy dobrze rozumiemy właściwości fundamentalizmu religijnego, rozumiemy też łatwiej, skąd biorą się jego konsekwencje polityczne. Poniższe zestawienie, jak mi się wydaje, dobrze ujmuje charakterystyczne cechy tego zjawiska.

1. Fundamentalizm jest takim zaangażowaniem w pewną prawdę, które czyni zbędnym pytanie o jakąkolwiek inną prawdę.

2. Fundamentaliści odrzucają fundamentalizm jako postawę powszechną. Fundamentaliści nie czują się wspólnotą, każdy fundamentalizm (chrześcijański, muzułmański, sikhijski, buddyjski, hinduski) jest fundamentalizmem na swój szczególny sposób. Nie chcą poznawać innych sposobów wierzenia i widzenia świata.

3. Fundamentalizm łatwo prowadzi do silnego zaangażowania zewnętrznego. Fundamentaliści stanowią zazwyczaj grupy religijnie najsilniej widoczne: przez propagandę, literaturę, misję. Siła tych grup płynie z odrzucenia sceptycyzmu szerzącego się w kulturze pluralistycznej; pojawia się poczucie wyzwolenia: nie muszę zajmować się tym wszystkim (chaosem religii, pojęć, ideologii), mam własną prawdę, przeżyłem ją, jestem pewny. Jest to więc zjawisko związane z sytuacjami kryzysowymi, odpowiedź na kryzys życia religijnego. Punktem wyjścia jest potrzeba schronienia się w odpowiedziach, które nie lękają się żadnych pytań. Oczywistość odpowiedzi fundamentalistycznych nie wynika z nich samych, ale z decyzji fundamentalisty.

4. Istnieje wyraźna różnica między fundamentalistami a tradycjonalistami w życiu religijnym. Fundamentalista dzisiaj decyduje się na prawdę, którą nic nie może zachwiać - do wczoraj chwiał się i wahał, albo w ogóle nie był człowiekiem religijnym. Człowiek tradycyjnie religijny przeżywa ją jako coś, co otrzymał jako dziedzictwo przeszłości, co porządkuje jego świat i stanowi od zawsze oczywiste dobro. Fundamentalizm jest skutkiem rozpadu tradycji religijnych i związanych z nimi instytucji; fundamentalista jest zatem "reakcyjnie religijny" (jego religijność jest reakcją na stan duchowy jego środowiska); tradycjonalista natomiast otrzymuje prawdę z urodzeniem, rodzi się w nią, jest "tradycyjnie religijny".

5. Fundamentalizm odnajduje swoją tożsamość właśnie w zdecydowaniu się na niewzruszoną prawdę. Żywa jest tylko taka religijność, która pokazuje człowiekowi, kim on jest; tak właśnie jest w przypadku fundamentalizmu. Stąd fundamentalista czyni wiele, by przekonać nas o swojej tożsamości: np. opowiada bardzo szczegółowo, kim był przed i kim jest po swoim nawróceniu.

6. Fundamentalista ma odwagę przeżywać prawdę tam wszędzie, gdzie odpowiada ona raz na zawsze jasno określonej woli Boga. Wyznania wiary fundamentalistów wydają się często schematyczne i w znacznym stopniu konformistyczne wobec grupy. Wewnętrzność i spotkanie Boga nie są dla nich dostępne na co dzień, życie wewnętrzne wydaje się podejrzane; przeżycia wewnętrzne są możliwe tylko za specjalnym zrządzeniem Bożym; jeśli pojawiają się przeżycia, to wyłącznie na drogach zakreślonych raz na zawsze przez Boże Objawienie. Wszystkie inne formy życia wewnętrznego odrzucane są zdecydowanie (jako samozłudzenie i próby samozbawienia). Mimo to fundamentalizm umożliwia wielu ludziom pozbawionym dotąd życia wewnętrznego przeżycia religijne, inaczej im niedostępne. Dzień nawrócenia jest dla takich ludzi najpiękniejszym dniem w ich życiu. Fundamentalizm jest prawdopodobnie jedyną formą przeżyć religijnych dostępną wielu naszym współczesnym pozbawionym dotąd życia wewnętrznego.

7. Wiara fundamentalistów wiąże własne odczucia ze słowem Boga. Słowo Prawdy jest lokomotywą, która ciągnie za sobą dwa wagony: wiarę i uczucia. Bóg pokazuje mi, co jest prawdą, Wierzę, bo zgadzam się na Bożą prawdę, skoro wierzę, moje odczucia muszą iść za wiarą. Wiara wierzy tylko w to, co Bóg jej przedkłada, a uczucia czują tylko to, w co wierzy wiara.

8. W momencie decyzji (nawrócenia) własne odczucie w pełni zgadza się z Bożą prawdą. Ja sam zawiodłem, ale otrzymałem pomoc i zbawienie, jak dobrze jest uwierzyć; nie ma już wątpliwości, jest tylko tak lub nie. Odpowiedź człowieka jest nieskończenie prosta i jednoznaczna. W tym momencie i tylko w tym momencie człowiek jest zupełnie wolny i prawdziwy. Przedtem i potem podlega wielu wpływom, nastrojom, złudzeniom.

9. W momencie decyzji fundamentalista przeżywa nieskończoną ważność swojej wiary. On sam decyduje, jakby zasiadł na tronie Bożym; na co dzień jest zazwyczaj dzielnym, szarym, skromnym, porządnym obywatelem; w momencie decyzji sam rządzi swoim światem: decyduje o zbawieniu; podobne przeżycie pojawia się wobec innych w pracy misyjnej fundamentalisty.

10. Własna decyzja staje się dla fundamentalisty centrum porządkującym cały świat. Wszyscy powinni zostać z tym skonfrontowani; nie wszyscy się zdecydują - jednakże wcale nie o to chodzi, żeby wszyscy się zdecydowali (uwierzyli, nawrócili się). Chodzi raczej o to, żeby wszyscy zostali skonfrontowani z prawdą. Chodzi o przeżycie potęgi tej konfrontacji wszędzie, gdzie to tylko możliwe; M.in. stąd bierze się aktywność misjonarska fundamentalistów i ich szczególny rodzaj odporności na brak sukcesu w tej aktywności.

11. Kiedy napięcie między żądaniem Bożym a własnymi odczuciami staje się nieznośne, fundamentalista ucieka do momentu własnej decyzji (nawrócenia) albo ucieka się do zwalczania niewiary poza sobą. Fundamentalizm jest próbą wierzenia bezwzględnie ortodoksyjnie i zarazem bezwzględnie osobiście; uczucia nie dają się zawsze pociągnąć za wiarą, fundamentalista bywa więc rozrywany przez sprzeczności; nawraca się powtórnie, albo - jeśli to się nie udaje - pojawia się depresja (agresja do wewnątrz) czy też agresja na zewnątrz - przeciw niewierze (liberałom, relatywistom, niedowiarkom, ludziom zmysłowym itp.)

12. Fundamentaliści przeżywają własną tożsamość i pewność w wierze za cenę religijnego "przeforsowania". Pragną przeżywać to, co poznaje ich wiara. Ich wiara pragnie poznawać to, co Bóg przedkłada jako prawdę. Fundamentalista nie może się nigdy zgodzić na to, że Bóg Objawienia nie chce prowadzić człowieka do ściśle przepisanych przeżyć, że Bóg Objawienia przeczy sam sobie, kiedy pozwala sobie wciąż na nowy, inny sposób być Bogiem. Fundamentalista wie, jaki jest Bóg, wie, jakim chciałby Go przeżywać; rozkazuje swojej duszy przeżywać jedynie takiego Boga, jakiego rozpoznaje jego wiara. Nie powinno nas dziwić, że dusza nie zawsze słucha takiego rozkazu.

Nie jest łatwo żyć z fundamentalistami, jednakże będziemy z nimi konfrontowani coraz częściej. Jest to bowiem, jak powiedziano, skutek rozpadu tradycji, narastającego pluralizmu religijnego, a zarazem duchowego zubożenia wielkich wspólnot religijnych.


Read 6984 times

21, (4) 2001 - Boże Narodzenie



polski  english  deutsch  française Dodaj stronę do ulubionych! 
filipini Gazeta parafialna - 'Rodzina Parafialna'
 

Copyright 2003-2019 © Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri i parafia pw. NMP Matki Kościoła w Poznaniu
stat4u Valid XHTML 1.0! Valid CSS!
Kalendarz
Czytania
Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri - Poznań