Dziś jest Wtorek, 20 listopada 2018
Czytania

Oratorium na Ukrainie


Sierpień 2016

Ponieważ od momentu wyjazdu w 2013 roku wiele osób z naszej parafii pytało się i pyta o to co robię na Ukrainie i jak wygląda tam praca, a wszystkim z osobna, mimo starań, nie dam rady opowiedzieć, więc spróbuję choć w takiej formie przedstawić, a później jeśli się uda na bieżąco informować, jak wygląda życie Oratorium na Ukrainie.

Na początku nie było Oratorium, a prośba Ks. Jerzego Molewskiego Chrystusowca pracującego w Kamieńcu Podolskim o pomoc w parafii w czasie budowy kościoła. Z Ks. Jurkiem znamy się od ponad 30 lat jeszcze od czasów oazowych, więc kiedy jego prośbę oficjalnie poprał generał księży Chrystusowców poprosiłem kongregacje o wyrażenie zgody i wysłanie mnie na Ukrainę. Nasze filipińskie prawo pozwala opuścić kongregację w celach duszpasterskich maksymalnie na 3 lata i na tak długo zostałem „oddany w leasing” Chrystusowcom. Ponieważ w parafii Serca Jezusa w Kamieńcu działa ponad 30 grup duszpasterskich a sama parafia to tak naprawdę na polskie normy trzy parafie i kilka filii więc pracy tam nie brakuje nawet dla kilku księży. W centrum Ekumenicznym Jana Pawła II, które istnieje przy parafii poza grupami duszpasterskimi działa też katolickie przedszkole. Wkrótce też po moim przyjeździe w centrum zaczęliśmy tworzyć Świetlicę Oratorium. Chociaż była ona tylko dodatkowym zajęciem do prac parafialnych, z Bożym błogosławieństwem w ciągu dwu lat urosła do ponad 70 dzieci.

Oratorium oraz kilkanaście grup duszpasterskich za które byłem odpowiedzialny spowodowały, że kiedy czas umowy z chrystusowcami dobiegł końca i trzeba było wracać do Poznania, wyjechać było bardzo ciężko. Na szczęście Ks. bp. Leon Dubrawski widząc Oratorium i pracę oratoryjną zapragną aby Filipini byli także na Ukrainie. Złożył pisemne prośby do filipinów w Polsce aby przyjechali i władz w Rzymie aby pozwoliły na założenie kongregacji. I tu niestety okazało się że jest to na razie niemożliwe, bowiem z zasadą stałości miejsca jaka jest w naszym zgromadzeniu nową kongregację mogą tworzyć tylko osoby z prawem stałego pobytu w Ukrainie, a to praktycznie w tej chwili oznacza tylko osoby tam urodzone. No ale jak długo nie będzie tam pracujących Filipinów to nie będzie i powołań z Ukrainy. Jak ten problem rozwiązać?

Wyjście, choć niedoskonałe, się znalazło. Na zaproszenie biskupa kamienieckiego, zostałem oddelegowany do pracy w Kamieńcu Podolskim, będąc jednocześnie członkiem kongregacji poznańskiej. Oznacza to dzielenie czasu między Kamieniec i Poznań ale pozwala na prowadzenie tam Oratorium i „zaistnienie” Filipinów jako osobnego tworu, co mam nadzieje zaowocuje w końcu miejscowymi powołaniami.

Od listopada więc Filipini (sztuk jedna – póki co) pracują na Ukrainie pod własnym sztandarem.

Od stycznie mieszkam we własnym „klasztorze” Czyli na 1 piętrze bloku w 2 pokojowym wynajętym mieszkaniu pobłogosławionym przez naszego Ks. Biskupa co na Ukrainie jest normalnym sposobem mieszkania zakonników w większych miastach. On też w swoim dekrecie zakreślił zakres pracy. Wg jego dekretu podstawowymi moimi zadaniami jest prowadzenie świetlicy Oratorium, bycie kapelanem wspólnoty „Wiara i światło” (znanej też w Polsce jako L'Arche) i współpraca z Chrystusowcami przy prowadzeniu wspólnot w centrum JPII. Jako misję ks. biskup wyznaczył też stworzenie w Kamieńcu- gdzie jest ponad 30 tyś studentów – duszpasterstwa akademickiego, jakiego jeszcze nie ma. Czyli mówiąc krótko praca w duchu oratoryjnym.

Przez ten pierwszy rok poza już istniejącym oratorium i grupami prowadzonymi dotąd, udało się rozpocząć prace ze studentami – czyli zorganizować przy centrum Caritas na starym mieście kurs ewangelizacyjny / https://vk.com/club103985721 / i grupę biblijną dla studentów i drugą dla wykładowców i ogólnie inteligencji.

Powstaje też Klub Katolickiej Inteligencji ale to są dopiero pierwsze miesiące jego działalności i nie wiadomo jeszcze co z niego będzie.

W pracach oratorium – w skład którego poza świetlicą można zaliczyć jeszcze scholę i grupę teatralną – bierze udział ponad 80 dzieci w jego prowadzeniu pomaga 3 wychowawców - Helena Korotniuk, Władek Kulczycki i Ina Łucik. W codziennych zajęciach – a jest to tak jak w Poznaniu po Koronce do Bożego Miłosierdzia - odrabianie lekcji, zabawy grupy tematyczne ( szkoła gotowania, rękodzieła, modelarnia i inne), przychodzi codziennie do 40 dzieci. Ponieważ ze względu na kryzys i fakt że większość rodziców pracuje lub ich nie ma w domu (ojcowie są w wojsku lub na wojnie a często rodzice pracują za granicą) więc dzieci przychodzą na świetlice prosto po szkole. Stąd zrodziła się konieczność przygotowania dla nich posiłku. W ciągu ostatniego roku rozdaliśmy – także dzięki składce przeprowadzonej w naszej parafii i innych parafiach w Polsce- ponad 4 500 posiłków. Dla 70 dzieci przygotowaliśmy też paczki świąteczne, oraz na zakończenie prac świetlicy -70 wyprawek szkolnych- to dzięki zbiórce jałmużny wielkopostnej w szkole społecznej im. Urszuli Ledóchowskiej w Poznaniu i szkołom w Sokolnikach i Gozdowie. Także pieniądze zebrane na wakacje na Świerczewie i Warszawie zostały już rozdysponowane – dzięki nim można było dofinansować wyjazdy dzieci na rekolekcje ( a były to 3 wyjazdy - dla dzieci młodszych do 5 klasy -35 dzieci, dla dzieci od 5 do 11 kasy 45 dzieci / https://vk.com/album-32836476_234149596 / i maturzystów pod namioty w Okopy Św. Trójcy -13 osób https://vk.com/album-32836476_234155065 /), oraz poważnie dofinansować 2 turnusy wczasorekolekcji dla dzieci z wiary i światła.

Ponieważ realny koszt takiego tygodniowego wyjazdu to ok. 600 hrywni (to z jednej stron tylko 95 zł – ale z drugiej połowa średniej ukraińskiej pensji), więc wielu rodziców posiadających kilkoro dzieci na wysłanie ich na wakacje nie byłoby stać. Dzięki pomocy z Polski obniżyliśmy koszt wyjazdu do 200 hrywni a 20 dzieciom z oratorium opłaciliśmy go w całości lub w 90%. Maturzyści pojechali w całości bezpłatnie. W sierpniu odbyły się - półkolonie i jeszcze jeden wyjazd z młodzieżą – tym razem pracującą pod namioty w Okopy Św. Trójcy i pielgrzymka rowerowa do Letyczowa ( w maju były 2 mniejsze jednodniowe/ https://vk.com/album-32836476_231850649 /).

Zaś dla 2 wspólnoty Wiary i Światła odbyły się we Lwowie tygodniowe rekolekcje.

Dzięki namiotom prezentowi Ks. proboszcza Pawła Gwiazdy z Warszawy – maturzyści, grupa teatralna oraz biblijna grupa młodzieżowa miały noclegi na swoich wyjazdach za darmo. To wszystko było możliwe dzięki pomocy z Polski, oraz dlatego, że wakacje na Ukrainie trwają od 1 VI do 1 IX. Ponieważ jeden obraz wart jest 1000 słów więc jeszcze można zobaczyć w galerii to o czym pisałem

Gdyby ktoś chciał pomóc w dziełach tam na Ukrainie to przede wszystkim proszę o modlitwę – o Boże błogosławieństwo, o powołania z Ukrainy i o kolejnych filipinów którzy mogliby na jakiś czas chociaż przyjechać do Kamieńca i podtrzymać prace Oratorium.

Gdyby ktoś chciał pomóc w inny sposób - np. jako wolontariusz lub finansowo – to proszę o kontakt osobisty na pocztę mailową tomaszcor@wp.pl.

Ks. Tomek Błaszczyk COr

Oratorium na Ukrainie AD 2018

Obecny pobyt w Polsce uświadomił mi, że już prawie3 lata nie pisałem co dzieje się w Kamieńcu Podolskim, a niektórzy myślą że już wracam do Polski na stałe; stąd kilka słów uzupełnienia. Do niedawna w samym oratorium większych zmian jakościowych nie było – raczej tylko ilościowe – dzieci przybyło jest już ok. 100 , tak, że każdego dnia przychodzi od 50 do 65, do tego dzieci które w ciągu ostatnich lat „wyrosły” z oratorium tworzą grupę nastolatków, która spotyka się raz w tygodniu na „czaju z filipińcem” czyli przy herbatce, cappucino i ciastkach oraz w miarę możliwości pomaga jako animatorzy w pracy z dziećmi w Oratorium – jak na razie jest ich prawie 20 ale mamy nadzieję że grupa ta będzie systematycznie rosnąć. To właśnie część z tej grupy była w tym roku obecna w Gostyniu na Paradiso. W związku ze wzrostem ilości dzieci (i apetytu) wyniknęła potrzeba zatrudnienia „na stałe” jednej osoby do gotowania obiadów. Co do personelu Oratorium z powodu ślubów i urlopów macierzyńskich przez te 3 lata wymieniła się ekipa wychowawców. Na wakacje każdego roku przybywają kolejne turnusy rekolekcyjne. Na prośbę Ks Bp Leona w zeszłym roku organizowałem też dodatkowe rekolekcje dla dzieci w Pidpilipiach – jest to duża wioska w parafii Oryninin, gdzie nie ma kościoła a do parafii jedzie się 40 minut – było to rzeczywiście misyjne doświadczenie – na 30 dzieci które brały w nich udział w katchezie bierze udział 14 a 9 nie umiała nawet modlitwy Ojcze nasz. Tym większa radość, że z tych rekolekcji 7 dzieci ( a właściwie nastolatków) za zgodą ks. Biskupa w przyspieszonym tempie ukończyło pod przewodem OO Paulinów przygotowania i w listopadzie przystąpiło do I Komunii Św. W wakacje też w tym roku pojechała jeszcze jedna pielgrzymka rowerowa – tym razem już trochę dalej - do Berdyczowa.

Poza wakacjami główną „akcją” duszpasterską były prowadzone przez wspólnotę Emmanuel rekolekcje dla małżeństw „Miłość i Prawda” które odbyły się w Centrum JPII

W Kamieńcu przybyły 2 grupy Teologii Biblijnej. Są to grupy biblijne dla profesorów i wykładowców Uniwersytetu Kamienieckiego – jak na razie jedyny sposób realizacji prośby ks. Biskupa o stworzenie duszpasterstwa akademickiego – żeby zająć się studentami potrzebny byłby jeszcze przynajmniej jeden Filipin, a niestety tych na razie nie widać. Ani z „importu z zagranicy” ani nikt się jeszcze nie zgłosił do kongregacji z samej Ukrainy.

A szkoda bo w związku ze zmianą miejsca zamieszkania mieliby gdzie żyć.

Teraz bowiem Filipini na Ukaranie mają „swój” klasztor, Jest to wynajmowany od sióstr Redemptorystek ich dawny klasztor w bloku ( na 4 piętrze) w samym centrum Kamieńca. Ponieważ przede mną były tam 3 zgromadzenia, które teraz mieszkają w osobnych specjalnie dla nich wybudowanych lub remontowanych budynkach bo ten był już dla nich za ciasny, więc mam nadzieję, że i filipinów czeka taki los. Sam klasztor to 2 pokoje mieszkalne duży pokój na spotkania grup, kaplica, łazienka i kuchnia. Ze względu na położenie w węźle komunikacyjnym przed rynkiem i bliskość akademików byłby idealną bazą dla duszpasterstwa akademickiego. Jak na razie spotyka się tu grupa teologii biblijnej oraz Mała Rada Wiary i Światła. Czasem też młodzież wpada „na frytki” korzystając z przechowywanej tu oratoryjnej maszynki do cięcia frytek i frytkownicy.

Poza Kamieńcem powstała przed ponad rokiem w Dunajowcach wspólnota Wiary i Światła, która póki co, pozostaje pod moją opieką tak że raz w miesiącu muszę jechać do nich na spotkanie i Mszę ( jak na ukraińskie warunki niedaleko 45 km w jedną stronę). Jest to wspólnota przy parafii rzymskokatolickiej, większość wspólnot jest przy parafiach grekokatolickich co mnie jako kapelana prowincji zmusiło do nauczenia się odprawiania liturgii wschodniej.

Obecnie też przygotowujemy wraz z wolontariuszami oratorium dla dzieci w Słubitce Rachniwskiej – jak Pan Bóg pozwoli od października będzie działać raz w tygodniu w sobotę, choć jeśli środki i chętni pozwolą chcemy je rozciągnąć na inne dni tygodnia.

To tyle jeśli chodzi o zmiany w ciągu tych 3 lat. Oczywiście to nie wszystko co miało w tym czasie miejsce – jak ktoś chce przyjrzeć się im bliżej zapraszam do Kamieńca - a na razie niech też pomocą będzie galeria zdjęć a chętnych zapraszam na stronę sanktuarium Serca Jezusa ( http://serceisusa.km.ua/ ) gdzie sporo można znaleźć na bieżąco o Oratorium i różnych akcjach duszpasterskich podejmowanych tam także przez Filipinów (póki co sztuk jedna).

Ks Tomasz COr
Galerie zdjęć
       galeria
       Ukraina 20018

polski  english  deutsch  française Dodaj stronę do ulubionych! 
filipini Gazeta parafialna - 'Rodzina Parafialna'
 

Copyright 2003-2018 © Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri i parafia pw. NMP Matki Kościoła w Poznaniu
statystyka Valid XHTML 1.0! Valid CSS!
Kalendarz
Czytania
Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri - Poznań
Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri w Poznaniu